Podobno elektryka prąd nie tyka… A czy informatyka potrafi ruszać obsługa strony internetowej? Owszem… Ostatnie 24 godziny były dla mnie bardzo trudne. Bo przez pewne prace przy obsłudze swoich stron na serwerze Bartymeusz.pl rozwaliłem bazę danych. Po długich walkach i ostatecznie trzydziestominutowej telefonicznej rozmowie z konsultantem udało się odzyskać większość danych. Z pewnym wyjątkiem – brakuje wpisów, komentarzy i statystyk z ostatniego tygodnia. Czyli na tym blogu to głównie kwestia wpisu „śpieszmy się kochać ludzi”. A na serwerze nagrań z ostatniej Mszy św. z modlitwami o uwolnienie (ale to akurat jakoś odtworzyłem z pamięci). No cóż… Lepiej, że tylko tyle, niż całkowite zniszczenie. Ale wszystko jest po coś.
Być może jest to dobry czas, by sobie zrobić rewizję życia, na czym buduję i co dla mnie jest ważne. W tym momencie przypomina mi się moja historia sprzed jakichś 15 lat. Czytaj dalej
