W miniony weekend prowadziliśmy kurs „Bartymeusz”. Może jeszcze to jakoś opiszę, bo ogólnie piękna sprawa. Ale chciałbym podzielić się pewną historią, związaną z tym weekendem.
Po dojechaniu na miejsce zaczął mi szwankować telefon. Jakieś ustawienia na przemian się włączały i wyłączały. Ostatecznie okazało się, że mój telefon się zablokował. Czytaj dalej
