Ja – Jakub

W sumie, to miałem ten wpis napisać jakieś 1,5 tygodnia temu, gdy na jednej z lekcji przerabiałem pewien temat dotyczący Jakuba, znanego także jako Izrael. Dziś mam minimalnie więcej czasu, chociaż przede mną kurs Nowe Życie i kilka innych zajęć, nie licząc wizyt duszpasterskich.

O tym, że Jakub chyba jest moim wzorem biblijnym, uświadomiłem sobie (a dokładniej to mnie jakoś do tego próbowano przekonać) około 1,5 roku temu na jednym z kursów SNE. Czytaj dalej

Samochód a życie duchowe

Poniższy wpis napisałem ponad rok temu. Ale nie upubliczniłem go. Może wydawał się trochę głupi. I może coś w tym być. Ale dziś, gdy przeglądałem szkice swoich nieopublikowanych, lecz nieskasowanych, wpisów (kilka jeszcze takich jest), to stwierdziłem, że jednak go umieszczę. Tym bardziej, że tematyka samochodu wokół mnie przewija się od początku miesiąca. Ostatni punkt jest dopisany dziś. Tak swoją drogą, to nie wiem, czy ogólnie nie powinno być tych punktów więcej. Nie pamiętam, co chciałem z tym wpisem zrobić.

Czytaj dalej

Dzięki

Chciałbym podziękować za ileś dobrych słów po moim ostatnim wpisie. Niewątpliwie ważnym dla mnie jest słyszeć, że są owoce modlitw… Postawiłem wielokropek, bo… Bo nie wiem, czyich modlitw jest zasługą to, co jest jakimś owocem. Czytaj dalej

Autoantyreklama

Na tym blogu staram się pisać rzeczy o moim szukaniu Boga. Często te wpisy po czasie bywają dla mnie inspiracją. Zapewne dla innych osób też. Dziś jednak się podzielę czymś, co nie będzie taką inspiracją, której bym chciał. Co oczywiście nie znaczy, że ludziom nie może to pomóc. A może także kiedyś pomóc mi. Czytaj dalej

Udaremnili zamiar Boży…

Dzisiejsza liturgia Słowa jest bardzo piękna. Pierwsze czytanie to według mnie jedna z perełek Pisma Świętego. Mało kojarzę tekstów Biblii, które piękniej mówią o Bożej miłości, a przez to są ogólnie piękne. Ale w połączeniu z ostatnim zdaniem dzisiejszej Ewangelii staje się ten opis bardziej wymowny i dający do myślenia. Czytaj dalej