Jedna pani w trakcie kolędy pytała mnie, czy wierzę mocno, czy mam wątpliwości. Odpowiedziałem, że nie ma osób bez żadnych wątpliwości. Nie ma osoby dosknałej – także w sprawach wiary. Inna rzecz, że te wątpliwości mogą być na różnym poziomie.
Ja nie mam wątpliwości, że Bóg istnieje. Nie mam wątpliwości, że jest wszechmogący. Nie mam wątpliwości, że jest w stanie uzdrowić nawet z najcięższej choroby. Byłem świadkiem cudów, gdy w jednej chili, w trakcie modlitwy, dokonywały się niewytłumaczalne uzdrowienia. Ba… nie mam wątpliwości, że Bóg także i przeze mnie potrafi czynić te cuda. Bo już takie się działy.
Gdzie zatem moje wątpliwości? Czytaj dalej
