Na tym blogu staram się pisać rzeczy o moim szukaniu Boga. Często te wpisy po czasie bywają dla mnie inspiracją. Zapewne dla innych osób też. Dziś jednak się podzielę czymś, co nie będzie taką inspiracją, której bym chciał. Co oczywiście nie znaczy, że ludziom nie może to pomóc. A może także kiedyś pomóc mi. Czytaj dalej
Udaremnili zamiar Boży…
Dzisiejsza liturgia Słowa jest bardzo piękna. Pierwsze czytanie to według mnie jedna z perełek Pisma Świętego. Mało kojarzę tekstów Biblii, które piękniej mówią o Bożej miłości, a przez to są ogólnie piękne. Ale w połączeniu z ostatnim zdaniem dzisiejszej Ewangelii staje się ten opis bardziej wymowny i dający do myślenia. Czytaj dalej
„Wow” nie było
Za nami ważna uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP. Maryja Niepokalana to wielki dar dla nas. Jako Matka, Orędowniczka i jako wzór. Ale także jako ta, której zły duch nie tknął i nie jest w stanie ruszyć, a przez to staje się dla nas wspaniałą obrończynią w walce duchowej. Przez nią w świecie rozlewają się niezliczone zdroje łask.
Wczorajsza uroczystość była dniem szczególnie przeze mnie (i ileś osób dookoła) wyczekiwanym w związku z pewną zapowiedzią, o której wspominałem w poprzednim wpisie. Czytaj dalej
Ważne modlitwy i… chyba konsekwencje
Dziś niełatwy dzień, bo za mną trudny wieczór. Ale zanim o tym opiszę, to powiem o tym, co dobre w ostatnim czasie.
Myślę, że dobre rzeczy gdzieś się przewijają od pewnego czasu, mimo tego, że dużo trudności dookoła. Myślę, że istotnym momentem był 3 listopada i rozpoczęcie w naszej wspólnocie (dla osób, które są już drugi rok) Seminarium Uzdrowienia Wewnętrznego oraz moja decyzja wejścia bardziej w głąb w relacji do Boga. Kilka dni później pojawiło się pewne światło w tunelu, które pokazywało, że coś ważnego się szykuje. Czytaj dalej
Wczorajsze wydarzenia
Wczorajszy dzień przejdzie zapewne do historii. Na pewno do historii Kościoła w Polsce, ale może także ogólnej historii Polski. Biskupi polscy przy obecności władz naszego kraju ogłosili Jubileuszowy Akt Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana. Ogłoszenie Jezusa Panem i Królem jest poniekąd przywróceniem porządku świata, który został zaburzony przez grzech człowieka. Jezus, czy to się podoba wszelkim stworzeniom we wszechświecie, czy nie, jest Panem i Królem. Tyle tylko, że szatan oraz istoty, które zostały przez niego zbuntowane, nie chcą się zgodzić na panowanie Jezusa. Bunt części aniołów i grzech człowieka powoduje zaburzenie normalnego porządku w świecie. Przyjęcie Jezusa jako Pana i Króla dokonuje przywrócenie tegoż porządku. Święty Paweł pisał, że jeśli wyznamy językiem, że Jezus jest Panem osiągniemy zbawienie. Wierzę, że publiczny akt ogłoszenia Jezusa Panem i Królem doprowadzi do zbawienia Polski. Oczywiście przede wszystkim w znaczeniu odcięcia się od konsekwencji grzechu i otworzenia się na Bożą miłość. Ważne jednak, by poza aktem, także ludzie zaczęli inaczej żyć. Ale mam nadzieję, że już sam akt zacznie przemieniać ludzkie serca.
