Kilka dni temu dostałem maila od pewnej firmy, która zapraszała na wycieczkę do Irlandii. W reklamie był symbol czterolistnej koniczyny.
Ta reklama Irlandii, to zapewne związek z wtorkowym świętem – ważnym dla Irlandczyków. 17 marca jest bowiem liturgiczne święto św. Patryka, patrona Irlandii.
I tu dochodzimy do kwestii koniczyny – symbolu Irlandii i św. Patryka. Zapytałem kiedyś uczniów, jaki jest ten symbol. Odpowiedź, która padła, wskazywała na czterolistną koniczynę. To tak, jak w tym otrzymanym, przeze mnie mailu.
Dlaczego niby miała by być czterolistna koniczyna? Bo to niby symbol szczęścia (takie podejście jest zabobonne). A jaka powinna być poprawna odpowiedź? Czytaj dalej
Archiwum kategorii: Bez kategorii
Pomiędzy Kursami
Półtora tygodnia temu prowadziliśmy (wraz z moimi młodymi przyjaciółmi) kolejny kurs „Filip”. Tym razem odbiorcami byli kandydaci do bierzmowania z mojej parafii. Były to osoby, które mają po 16-17 lat. Do tego wielu z nich pojechało przymuszonych. Przyznam szczerze, że część z nich nie weszła w to wszystko. Na jednej z Mszy św., poza prowadzącymi i animatorami do Komunii św. podeszło tylko około 30 procent uczestników. Na koniec kursu ta liczba zwiększyła się do prawie połowy. Ale także mało. Wygląda na to, że część przyjechała to tylko zaliczyć, by mieć tzw. święty spokój. Bardziej zajmowali się komórkami i sobą samym, niż tym, by chcieć coś z tego wyciągnąć.
To niestety powoduje, że jest mi z tym trochę przykro. Chciałbym, by wszyscy weszli w ten kurs, spotkali kochającego Boga i dokonała się przemiana ich serc. Oczywiście, jakie będą tego owoce, tego nie wiem. Ale część osób po prostu nie zrobiła iluś kroków, do których zapraszaliśmy.
Jednakże nie chcę zatrzymywać Cię, czytelniku, na poziomie przykrego doświadczenia. Czytaj dalej
Wspomnienia po Nawiedzeniu
W ostatnim czasie sporo się działo w parafii i w ogóle wokół mnie. Wraz z moją ekipą prowadziłem kurs Filip dla kandydatów do bierzmowania (o tym może króciutko w następnym wpisie), a także były Misje św. poprzedzające Nawiedzenie Maryi w Ikonie Jasnogórskiej.
Co mi zostanie w głowie po tych misjach i nawiedzeniu? Czytaj dalej
Jakie to ma znaczenie?
Często, czy to w szkole, czy chodząc po kolędzie, pojawia się pewna kwestia. Mianowicie obecność na niedzielnej Mszy św. Ludzie mówią, że przecież są dobrzy i Pan Bóg nie będzie ich karał piekłem, że nie chodzą do kościoła.
Różne padają argumenty z obydwu stron. Aczkolwiek nie da się ukryć, że nie chodzi tu przede wszystkim o bycie na Mszy św. Bo można być codziennie na Mszy św. a do nieba nie trafić. Pytanie zawsze dotyczy Czytaj dalej
Wczorajsza Msza św.
Wczorajsza modlitwa i rozważania dotyczyły w dużej mierze uzależnienia od alkoholu oraz konsekwencji tego nałogu. Wczoraj też zakończył się Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu. Nie było by nic w tym dziwnego, gdyby nie to, że myśl o tym, czego ma dotyczyć modlitwa przyszła mi do głowy jakieś dwa miesiące temu. Zazwyczaj temat modlitw pojawia mi się w głowie na miesiąc, dwa wcześniej. O tym, co będzie w Kościele w tym dniu, to wiedziałem tylko to, że Ewangelia będzie dotyczyła kuszenia Jezusa na pustyni. A mnie jednak naszło, by zrobić modlitwy o jedzeniu i alkoholu. Zupełnie nie wiedziałem, że to będzie ten tydzień modlitw o trzeźwość. Przypadek? Nie sądzę… Myślę, że po prostu Bóg jednak prowadzi te modlitwy i to On podpowiada, co ma być…
Chwała Panu!
