Zaczynam się zastanawiać, na ile czas mojej pustyni zbliża się do końca. I to może nawet nie chodzi o koniec pustyni, o ile o jakiś przełom. Jaki? To się jeszcze okaże. Na to wszystko zbiera się ileś czynników. Spróbuję je zebrać. Zobaczymy, spróbuję pisać co i jak. Czytaj dalej
Archiwum autora: ks. Jacek Fijałkowski
„Na pewno pójdziesz do nieba”?
Jestem na urlopie. Wprawdzie wpadłem na chwilę na parafię – gdzieś trzeba się przepakować i w międzyczasie przespać, ale ogólnie jestem w biegu pomiędzy jednym wyjazdem a drugim. Dużo tu spontaniczności. Wczoraj rano jeszcze odprawiałem Mszę św. parafii i zastanawiałem się, gdzie czy i gdzie wyjechać, Czytaj dalej
Końcówka sezonu
Kończy się dla mnie „sezon” – rok pracy 2016/17. Za kilka dni, jak Bóg da, będę na urlopie. Oj, potrzebny on jest. Wprawdzie ostatnie dwa tygodnie już były luźniejsze, to jednak i tak było sporo pracy, także sporo nerwów, różnych stresowych sytuacji. Takie już życie księdza, szczególnie egzorcysty. Nieraz mam wrażenie, że ludzie egzorcystę uważają za lek na wszelkie zło świata. Czytaj dalej
Więcej luzu
Czasami się zastanawiam, który etap mojego kapłaństwa był (jest) lepszy? Pierwsze lata kapłaństwa, czy obecnie? I tak naprawdę nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Myślę, że wiele osób, które mnie znają od iluś lat, powie, że te początki były lepsze. Inni stwierdzą, że może jednak teraz, patrząc chociażby przez pryzmat mojej posługi. Ja chyba najlepiej wspominam czas z okresu przejściowego pomiędzy początkiem kapłaństwa, a obecną sytuacją. Uświadamiam sobie, że chyba kluczową kwestią w przeżywaniu tego wszystkiego jest tytułowy luz oraz ewentualne mocne napinanie się.
Homilia 09.07.2017r. (audio)
Rzadko mi się zdarza na tym blogu, abym umieszczał plik audio, ale tym razem zrobię wyjątek. Ponieważ czułem, że w dzisiejszym kazaniu mogę mówić rzeczy, które niektórym osobom mogą pomóc, stwierdziłem, że je nagram. Bezpośrednio po Mszy św., jeszcze przed moim dojściem do zakrystii, podszedł do mnie pewien człowiek, pozytywnie wypowiadając się o tej homilii. Dlatego postanowiłem je tutaj umieścić. Początkowo przepisywałem je. Ale gdzieś w połowie stwierdziłem, że po pierwsze żmudna to praca, a po drugie język pisany często różni się od mówionego i musiałbym sporo zmieniać. Dlatego uznałem, że umieszczę tutaj plik audio. Jak ktoś chce, może posłuchać. Czytaj dalej
