Tytuł mojego wpisu jest pewną – skróconą – wersją tytułu jednego z komentarzy, który w ostatnich dniach pojawił się na portalu gosc.pl. Jego autorem jest Wojciech Teister.
Nie chcę tu zbytnio się odnosić do tamtego tekstu. Także nie chcę się zbytnio odnosić do głośnego w ostatnich dniach odejścia pewnego kapłana, skądinąd o tym samym, co ja, imieniu.
Prawda jest taka, że wspominany na wstępie komentarz poruszył moje serce. Może właśnie dlatego, że wielu ludzi zwraca się do mnie: „księże Jacku”.
