Tak się zastnawiam, na ile moja postawa wynika z próżności. Mówiąc o postawie, piszę w kwestii umieszczania kolejnych wpisów na tej stronie. Najwyraźniej musiał ktoś napisać komentarz mobilizujący mnie do pisania, by coś tu umieścić. Może czekałem na takie słowa, by zobaczyć, jak to (powiedzmy, że) jest ważne. Nie… To niezupełnie tak. Oczywiście – gdy ktoś mobilizuje, to troszkę łatwiej się zebrać. Jak jest ileś różnych bodźców w jedną, bądź drugą stronę, to czasami potrzeba pewnej kropli, która przeleje „czarę goryczy” i spowoduję, że coś zrobię. Pisanie na blogu trudno nazwać czarą goryczy. Ale najwyraźniej takiego typu bodziec jest pomocny, chociaż nie zawsze wystarczający. W ostatnich tygodniach ktoś na mojego bloga wysłał w pewnych odstępach 3 puste komentarze. I tak na początku się zastanawiałem, czy to pomyłka, czy ktoś sprawdza system, na ile jest skuteczny i bezpieczny. Ale rzeczywiście niedawno sobie pomyślałem, że może to jednak też forma mobilizacji i zachęty, do tego, by coś z tym blogiem dalej robić.
Archiwum autora: ks. Jacek Fijałkowski
Czas rekolekcji
Czas Wielkiego Postu, to oczywiście oprócz pewnych postanowień, refleksji nad życiem itp., także czas rekolekcji. W naszej parafii różnego rodzaju rekolekcji jest multum. Każda szkoła ma swoje rekolekcje, oprócz tego studenci i oczywiście dorośli. Łącznie około 8 grup rekolekcji (w zależności jak liczyć). Dodatkowo różni nasi duszpasterze wyjeżdżali ze swoimi grupami na rekolekcje, bądź to prowadzili rekolekcje w różnych parafiach – nawet odległych od Warszawy. Wczoraj w naszej parafii zakończyły się rekolekcje dla studentów oraz uczniów gimnazjum. Podzielę się dwoma refleksjami po tych rekolekcjach – prowadzonych przez tę samą grupę.
Tylko skąd ta muzyka?
Dziś w nocy miało miejsce dziwne wydarzenie. Obudziłem się dosyć nagle – około 3:30, zlany potem. Z drugiego pokoju dochodziły jakieś odgłosy. Przez chwilę nie wiedziałem co się dzieje, która jest godzina, a nawet gdzie ja jestem. Pojawiły się różne pomysły – może ktoś za ścianą coś ogląda lub słucha, ale w miarę szybko ten pomysł odrzuciłem. Pojawiło się zaraz przekonanie, że jestem jednak u kogoś innego, a ten ogląda telewizję, dosyć głośno. Chciałem wstać i go uciszyć, ale uświadomiłem sobie, że jednak jestem we własnym mieszkaniu. I zasadniczo nikt w tym drugim pokoju nie powinien być. Ale coraz bardziej było słychać jakieś głosy i muzykę.
Nowa strona
Pragnę poinformować, że powstała nowa strona internetowa, naszej Szkoły Nowej Ewangelizacji bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Wprawdzie miała ona powstać w domenie bartymeusz.pl, to jednak powstała na zupełnie innej domenie. Można na tę stronę zajrzeć pod adresem snewarszawa.pl.
Na tej stronie nie ma zbyt dużo informacji. Ale gromadzi różne informacje o naszej Szkole: kim jesteśmy, kiedy mamy spotkania, jakie kursy organizujemy. Jest też kalendarz, a dokładniej to dwa kalendarze. Jest kalendarz naszych posług. Są tam terminy Mszy św. z modlitwami o uzdrowienie i uwolnienie, potwierdzone terminy kursów, które mamy prowadzić, bądź współprowadzić. A także planowane terminy kursów, które chcemy zorganizować, ale to obecnie jest na poziomie ustaleń. Jest też drugi, większy kalendarz, w którym oprócz posług są terminy spotkań Szkoły – tak spotkań formacyjnych (czyli obowiązkowych), jak i spotkań fakultatywnych, które nie będą obowiązkowe (choć istotne). Terminy tych nieobowiązkowych zapewne w niektórych tygodniach całkowicie wypadną.
To wprawdzie zapewne jeszcze nie ostateczna wersja strony, ale… Można poczytać, zainteresować się i… zachęcić innych.
Jeszcze o pornografii i masturbacji
Ponieważ po moim poprzednim wpisie pojawiło się ileś komentarzy i wątpliwości, więc stwierdziłem, że coś może wyjaśnię oddzielnym wpisem.
Zastanawiając się nad tym problemem trzeba mieć świadomość, że problem pornografii i masturbacji to nie tylko kwestia zależności: masturbacja jako skutek działania bodźca jakim jest pornografia. Sprawa jest oczywiście sporo bardziej złożona. Mój poprzedni wpis mówił, że zasadniczo nie da się uciec od grzechu masturbacji, jeśli będzie pornografia. Ale tak naprawdę nie zawsze te problemy idą w parze. Spróbuję w skrócie kilka kwestii tu nakreślić. Czytaj dalej
