Archiwum kategorii: Bez kategorii

Historia

Dzisiejszy dzień przechodzi do historii Polski. Pierwszy raz od 25 lat swoje prace rozpoczął parlament, w którym jedna z partii ma bezwzględną większość. To ważne wydarzenie. I duża odpowiedzialność. A jednocześnie duża szansa na przyszłość. Ważne, by Polacy i rządzący tej szansy nie zmarnowali.

Ale nie o tym chcę pisać. Tyle tylko, że mi się tak jakoś skojarzyło w odniesieniu do tego, co chcę opisać. Mam wrażenie, że Bóg z jakiegoś powodu stawia na mojej drodze ludzi z mojej przeszłości. Ponieważ nie wierzę w takiego typu przypadki, jestem przekonany, że jest to po coś.

Ale po kolei. Czytaj dalej

Nagrania z Peregrynacji Symboli Światowych Dni Młodzieży

Zapraszamy do posłuchania nagrań z uwielbienia podczas peregrynacji Symboli Światowych Dni Młodzieży. Podzielone jest to na dwie części – typowo uwielbieniowa oraz katechezy podprowadzające pod Adorację Krzyża.

Uwaga! Duże pliki. (po około 50 MB).

Uwielbienie (42,3 min):
[audio:uwielbienie2910.mp3|titles=Uwielbienie 29.10.2015.]

Katechezy kerygmatyczne oraz Adoracja Krzyża (54 min):
[audio:katechezyadoracja2910.mp3|titles=Katechezy oraz Adoracja Krzyża]

Kończą się zapisy oraz peregrynacja

Powoli kończą się zapisy na kurs „Nowe Życie”. Zasadniczo moglibyśmy już zamknąć listę. Ale chcemy jeszcze dać ludziom szansę. Mamy już taką liczbę osób, że spokojnie ten kurs się odbędzie w gronie większym niż wszystkie dotychczasowe prowadzone przeze mnie (nas) kursy. Nie mamy jakiegokolwiek interesu materialnego w przyjmowaniu ludzi. Ale chcemy jak największej ilości osób ogłosić Dobrą Nowinę i pozwolić doświadczyć Bożej Miłości. Zatem jeśli jeszcze się zastanawiasz, czy się zapisać, to masz jedną z ostatnich szans. A jeśli Ty nie chcesz lub nie możesz, to może poinformuj o tym swoich bliskich. Bądź tym (tą), przez kogo Pan Jezus zaprasza na ten kurs.

Przy okazji zapraszam na jeszcze jedno wydarzenie. Wprawdzie Symbole Światowych Dni Młodzieży wędrują po całej Polsce i naszej Archidiecezji, to zapraszam do naszej parafii, św. Jakuba w Warszawie. Symbole przybędą do nas o godz. 18.00. O godz. 19.00 będzie Msza św. a po niej rozpocznie się radosne uwielbienie, prowadzone m.in. przeze mnie i zespół z Mszy o uzdrowienie i uwolnienie. Wierzę, że zapanuje wiele radości i chwalenia Boga. Bartymeusz po uzdrowieniu szedł za Jezusem wychwalając wielkie dzieła Boże. My, chcąc uzdrowienia, albo dziękując już za to, co otrzymaliśmy, wychwalajmy Boga także w trakcie takiego wieczoru uwielbienia. Serdecznie zapraszam.

Chodź i zobacz – czyli historia pewnej korespondencji

Zastanawiałem się, czy mam tutaj ten wpis umieścić. Mianowicie dostałem maila. A dokładniej dostała ekipa „Nowego Życia”. W sumie za bardzo nie wiem, kto to pisał. A potem nie wiedziałem, co odpisać. Ostatecznie zacytuję tutaj ten otrzymany list. A także moją odpowiedź. Niech to też będzie forma zachęty do otworzenia się na Boga działającego np. przez kurs „Nowe Życie”. Zacytuję dosłownie bez używania imienia, którym jest mail podpisany. Imię zastępuję literą N.

Oto ten mail:

„Po co wlasciwie ten kurs? Co tam szczegolnego moze byc? Tyle godzin co mozna robic? A moze macie cos dla czlowieka ktory ma wszystkiego po diurki w nosie i go nic juz nie rusza?” (pisownia oryginalna)

A to moja odpowiedź:

Widzisz, N…
Zastanawiałem się, co Ci napisać. I przypomniały mi się pewne słowa z Ewangelii. Wszystkie są w jednym rozdziale Ewangelii św. Jana…

Pytasz się: „Co tam szczegolnego moze byc? ” A mi się kojarzy tu cytat z Pisma Świętego: „Czyż może być co dobrego z Nazaretu?” (J 1,46a) Zapytany Filip jednak odpowiada: Chodź i zobacz” (J 1,46b)

Pytasz także: „A moze macie cos dla czlowieka ktory ma wszystkiego po diurki w nosie i go nic juz nie rusza?” I znowu kojarzą mi się słowa z tego samego rozdziału. Otóż dwaj uczniowie chcą coś nowego. Coś zobaczyć. I mają pewną prośbę, o której mówi kolejny cytat: Jezus zaś odwróciwszy się i ujrzawszy, że oni idą za Nim, rzekł do nich: Czego szukacie? Oni powiedzieli do Niego: Rabbi! – to znaczy: Nauczycielu – gdzie mieszkasz?” (J 1,38)

I znowu słyszymy zaproszenie, tym razem Jezusa: „Chodźcie, a zobaczycie.” (J 1,39a)

Czy uczniom się spodobało? Odpowiedź może dać reszta wersetu: Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego. Było to około godziny dziesiątej.” (J 1,39b).

Coś musiało  ich dotknąć, skoro zostali u Jezusa cały dzień. A jeszcze do tego pamiętali (zapewne po wielu latach, gdy była spisywana Ewangelia) konkretną godzinę spotkania. Najwyraźniej to spotkanie przemieniło ich życie.

N… Nie będę Cię na siłę zapraszał na ten kurs. Poczytaj te kilka wersetów z jednego rozdziału. I te dwukrotne słowa „chodź i zobacz”, albo „chodźcie, a zobaczycie”. Ja sam z siebie nie jestem w stanie Ci nic obiecać. Co najwyżej mogę powtórzyć słowa Jezusa z tej samej Ewangelii, tylko z innego rozdziału: „Ja przyszedłem po to, aby /owce/ miały życie i miały je w obfitości.” (J 10,10b)

Ja nic nie obiecuję, ale Jezus zapewnia Cię, że chce Ci dać życie w obfitości. Nowe Życie. W którym mimo tego wszystkiego po dziurki w nosie, możesz naprawdę zacząć życie w obfitości. To, co trzeba zrobić, to pozwolić Jezusowi działać. On mówi: Oto stoję u drzwi i kołaczę: jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną.” (Ap 3,20).
Pan Jezus chce, być z Tobą na wieczerzy. Być może nawet i długiej. Ale to od Ciebie zależy, czy się na to zdecydujesz i czy przez przełamanie swoich oporów otworzysz Mu swoje drzwi i spotkasz się z Nim. Czy to na Kursie „Nowe Życie”, czy być może gdzie indziej.

Ja nic nie obiecuje, ale za Jezusem zapraszam:  „chodź i zobacz”.